Jak kreować wizerunek aby sobie nie szkodzić?

Jak kreować wizerunek aby sobie nie szkodzić?

Specjaliści od wizerunku uczą, że powinnyśmy panować nad gestami, mimiką i sposobem poruszania się. W przeciwnym razie możemy być źle ocenieni np. przez przyszłego pracodawcę, wyborców, klientów. Nie jestem przeciwna temu, aby tworzyć swój wizerunek i być kimś, kogo kojarzy się z jakąś marką, ekspertem czy autorytetem. Na pewno niektóre elementy budowania własnego wizerunku są konieczne do tego, by stać się kimś rozpoznawalnym, kogo kojarzy się z jakością, ale też jest wiarygodny i wzbudza zaufanie. Z pewnością warto zadbać o odpowiedni wygląd, adekwatny do tego, czego wymaga etykieta. Być może należy się dostosować do wymagań i panujących reguł, jakie na danym stanowisku w biznesie lub dyplomacji obowiązują. Zgadzam się z tym, aby zadbać o prawidłową dykcję, komunikację ze swoimi odbiorcami (klientami, pracodawcą, wyborcami itp.). Natomiast przeciwna jestem pewnej manipulacji, jak wykonywanie określonego, sztucznego zachowania, gestów, mimiki. Nie jesteśmy w stanie w 100% zapanować nad swoimi ruchami, mową ciała, ponieważ to odbywa się poza naszą świadomością. Gesty wykonujemy automatycznie i praca nad ich zmianą po pierwsze, zajmuje dużo czasu, a po drugie, zawsze w momentach stresujących może się zdarzyć, że mimo wszystko nie zapanujemy nad nowo wyuczonym gestem. Jeśli skupiamy się na gestach, to mniejsza będzie nasza koncentracja na tym, co mówimy. Nie jesteśmy w stanie przez długi czas zapanować nad mową ciała i zmienić ją, w zależności od oczekiwań naszego odbiorcy. Wcześniej czy później zapominamy o wyuczonym geście i gestykulujemy spontanicznie. Wtedy wyjdzie na jaw to, co się pod wytresowanym gestem kryje. Odbiorcy naszych komunikatów i nienaturalnej mowy ciała, są zazwyczaj ludźmi inteligentnymi, odbierają nasze przekazy poprzez swoje zmysły. I podświadomie wyczuwają naszą manipulację. Sztuczne wywoływanie określonego zachowania i...