Co zrobić aby być szczęśliwym? Dużo osób zadaje sobie takie pytanie i długo nad tym myśli. Ale czy można wymyślić jakąś strategię na to, by być szczęśliwym? Czasami słyszę jakieś porady typu: bądź uśmiechnięty każdego dni, wstawaj rano wypoczęty, bądź miły dla innych, aktywnie poszukuj szczęścia codziennie. Jeśli na poziomie umysłu próbujesz zrozumieć co to jest w ogóle szczęście i co zrobić, aby to szczęście było w zasięgu ręki, to niestety nic nie wymyślisz. Możesz snuć plany, programy, strategie, ale i tak Twój umysł nie daje Ci szczęścia.

Szczęścia nie obliczysz w żaden sposób matematycznie ani liczbowo. Nie potrzebujesz tu wymyślać nic skomplikowanego, jeśli pozwolisz sobie je odczuwać poprzez emocje, uczucia, a nawet poprzez stan fizyczny swojego ciała – bo emocje są odczuwalne w ciele.

Twój umysł może Ci dać jakieś logiczne rozwiązania, które spowodują, że zrozumiesz swoje złe działania i nawyki wywołujące dysharmonię i złe samopoczucie  Może poszukać rozwiązań, aby te złe nawyki wyeliminować, jednak to jest za mało, aby Twój umysł znalazł rozwiązanie na to, jak Ty się czujesz.  Umysł ma ograniczone możliwość, może podjąć decyzję, że od dziś  nie robisz niepotrzebnych rzeczy, np. nie jesz słodyczy, nie imprezujesz. Tylko decyzja to jeszcze za mało. Na poziomie decyzji jest trudno wszystko zmienić.

Trzeba sięgnąć głębiej, do tego, co czujesz. I to na poziomie uczuć, emocji należy naprawiać.

Potrzebujesz zbudować nowe wzorce emocjonalne, które zmienią  Twój stan samopoczucia. Emocjami i odczuciami  możesz zbudować swoje szczęście. Jeśli Twój umysł podejmie decyzję o tym, że od dziś przestaje leniuchować i bierze się za solidną pracę, żeby spełniać swoje marzenia, ale w sercu nadał będziesz nosił negatywne emocje (urazy, żal, zazdrość, poczucie winy, krzywdy, odrzucenia, zawiść, a czasami nawet nienawiść), to nie wystarczy do osiągnięcia sukcesu. No może w taki sposób będziesz odczuwał szczęście doraźnie, czyli wtedy, kiedy kupisz sobie nowy dom, wyjedziesz na wakacje czy dostaniesz prezenty na urodziny. Ale trwałego szczęścia – które odczuwasz bez względu na to, co słyszysz od innych, bez względu na to, co się dzieje wokół Ciebie, bez względu na to co posiadasz – nie uświadczysz.

Jeśli jesteś szczęśliwy sam ze sobą, nawet, jeśli miałbyś spędzić samotnie miesiąc i byłaby to dla Ciebie przyjemność, to prawdopodobnie jesteś szczęśliwym człowiekiem. Bez z względu na to, co się dzieję w Twoim otoczeniu. Warunkiem do szczęścia nie może być otoczenie. Warunkiem do szczęścia nie może być to, co się wydarzy w przyszłości. Nie możesz żyć  ciągłym dążeniem do marzeń, nie będziesz szczęśliwy dopiero wtedy, kiedy je spełnisz. To co robisz teraz, ta droga, jaka Cię prowadzi do marzeń ma dawać Ci szczęście. Nigdy nie będziesz szczęśliwy, jeśli będziesz gonił za tym szczęściem. Ono jest tu i teraz, tylko potrzebujesz  zmienić swoje emocje i sposób odczuwania.

Tu i teraz potrzebujesz miłości, poczucia bezpieczeństwa, spokoju, cierpliwości, życzliwości, radości życia.

To emocje, jakie nosisz w sobie TERAZ dają Ci szczęście, a nie pogoń za marzeniami. Nie będziesz szczęśliwy w momencie, kiedy to marzenie się spełni.

Jeśli Twoje emocje nie będą zharmonizowane, nadal będziesz czuł w sobie lęki, strach, żal, poczucie winy, krzywdy i wiele innych odczuć negatywnych, to każde osiągnięte marzenie będzie tylko substytutem szczęścia. To nie będzie Twoje prawdziwe szczęście. Osiągnięcie jakiegoś życiowego marzenia nie daje Ci przepustki do szczęścia. Co z tego, że pojedziesz na wymarzoną podróż, jeśli w momencie powrotu okaże się, że nie masz prawdziwego przyjaciela, bo ten, który wydawał się nim być zawiedzie Cię z zazdrości albo z jakichś innych powodów. A wiesz dlaczego przyjaciele Cię zawodzą? Bo przyciągasz do siebie osoby, które podobnie, jak Ty, mają nieuleczone emocje, nierozwiązane stare konflikty, które są przyczyną życiowych problemów.

Szczęście, tak jak miłość, musi byś bezwarunkowe, jeśli ma być prawdziwe, trwałe i wieczne.

Ostatnio jest moda na pozbywanie się „śmieci  ze swojego umysłu”, czyli uwalnianie się od ograniczeń, złych przekonań, różnego rodzaju wątpliwości. To za mało. Uwolnienie się od przekonań to jest już pewien etap do budowy szczęścia, ale ja proponuję, abyś jeszcze zajrzał do swojego serca. Zobacz, ile razy Twoje serce było zranione, bo jeśli tych ran nie uleczysz, to nigdy nie będziesz odczuwał szczęścia.

 

 

 

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!