Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie dyskusja wśród moich znajomych na facebooku, gdzie zastanawiano się nad tym, co kto by wybrał:  miłość czy pieniądze? 

Według mnie w ogóle takich pytań nie powinno się zadawać. Bogactwo nie powinno wykluczać szczęścia

Miłość czy pieniądze? Szczęście czy bogactwo?

No, chyba że chcę się komuś zasugerować, że nie zasługuje się na jedno i drugie jednocześnie i chce się w ten sposób dać do zrozumienia takiej osobie, że jest niewiele warta, że nie wolno jej być szczęśliwą osobą. A tak naprawdę to jedno i drugie jest człowiekowi potrzebne do życia. To są zupełnie innego rodzaju wartości.

Miłość to jest wartość, która ma wymiar duchowy i prowadzi nas do jedności z Bogiem. Jeśli nie kochamy Boga, siebie i innych ludzi, to nie jesteśmy w stanie zrozumieć czym w ogóle jest duchowość.  To jest uczucie wyższego rzędu, nieosiągalne dla tych, którzy kierują się złem, np. egoizmem, arogancją, nienawiścią itd., którzy są negatywnie nastawieni do wszystkiego, także do wartości materialnych i do pieniędzy. Jeśli nie kochasz siebie, to ktoś inny też Ciebie nie pokocha, bo emanujesz takimi wibracjami, które przyciągają to co sam nosisz w sercu.

Jeśli nie kochasz siebie i innych ludzi, to nie potrafisz też być osobą hojną. Jeśli nie potrafisz dawać, to pieniądz będziesz traktował jako zło, jak coś, co zdobywa się pazernością, zachłannością, skąpstwem, myśleniem tylko o sobie. Jeśli potrafisz kochać wszystkich  bezinteresownie, miłością bezwarunkowa co oznacza, że nie jesteś egoistą, to już prowadzi Cię do bogactwa i do własnego szczęścia.

A to, o czym wspominałam wcześniej, czyli egoizm, arogancja, nienawiść, złość  prowadzi do ubóstwa duchowego i materialnego. A jeśli jesteś hojny, to będziesz też przyciągał do siebie zasoby materialne, aby mieć dla siebie i o innych pamiętać, że są w potrzebie, że trzeba się z nimi podzielić, a nie ograbiać ich. Im więcej masz, tym więcej możesz dać.

Przecież mamy sobie czynić ziemię poddaną. Jest tyle zasobów na ziemi, że wystarczy dla wszystkich.

Pod warunkiem, że ci pazerni przestaną sobie wmawiać, że wszystko jest dla nich i ograbiać tych słabszych, wmawiając im, że nie zasłużyli na dobra materialne. Ważne jest to, w jaki sposób zdobywasz te pieniądze. Jeśli uczciwie, jeśli kochasz to co lubisz, jeśli artysta zarabia duże pieniądze, bo kocha muzykę, kocha śpiewać to jest ok. Ale jeśli polityk dąży do zdobycia władzy po to, aby wykorzystać tę władzę  do nielegalnego dorobienia się majątku, to jest niemoralne i pozbawione wszelkich zasad etycznych i wartości duchowych. Pieniądze w ten sposób zdobyte są nic nie warte. To jest wypaczone pojęcie na temat bogactwa. Takie osoby są bardzo ubogie duchowo, uczuciowo, chociaż mają górę pieniędzy i mieszkają w pałacach.

Jeśli chcesz być bogatym potrzebujesz otworzyć się najpierw na wartości  duchowe, na bogactwo duchowe, bo to jest podstawą do bogactwa i hojności materialnej.

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!