Specjaliści od wizerunku uczą, że powinnyśmy panować nad gestami, mimiką i sposobem poruszania się. W przeciwnym razie możemy być źle ocenieni np. przez przyszłego pracodawcę, wyborców, klientów.
Nie jestem przeciwna temu, aby tworzyć swój wizerunek i być kimś, kogo kojarzy się z jakąś marką, ekspertem czy autorytetem.

Na pewno niektóre elementy budowania własnego wizerunku są konieczne do tego, by stać się kimś rozpoznawalnym, kogo kojarzy się z jakością, ale też jest wiarygodny i wzbudza zaufanie.
Z pewnością warto zadbać o odpowiedni wygląd, adekwatny do tego, czego wymaga etykieta. Być może należy się dostosować do wymagań i panujących reguł, jakie na danym stanowisku w biznesie lub dyplomacji obowiązują. Zgadzam się z tym, aby zadbać o prawidłową dykcję, komunikację ze swoimi odbiorcami (klientami, pracodawcą, wyborcami itp.).

Natomiast przeciwna jestem pewnej manipulacji, jak wykonywanie określonego, sztucznego zachowania, gestów, mimiki. Nie jesteśmy w stanie w 100% zapanować nad swoimi ruchami, mową ciała, ponieważ to odbywa się poza naszą świadomością. Gesty wykonujemy automatycznie i praca nad ich zmianą po pierwsze, zajmuje dużo czasu, a po drugie, zawsze w momentach stresujących może się zdarzyć, że mimo wszystko nie zapanujemy nad nowo wyuczonym gestem.

Jeśli skupiamy się na gestach, to mniejsza będzie nasza koncentracja na tym, co mówimy. Nie jesteśmy w stanie przez długi czas zapanować nad mową ciała i zmienić ją, w zależności od oczekiwań naszego odbiorcy. Wcześniej czy później zapominamy o wyuczonym geście i gestykulujemy spontanicznie. Wtedy wyjdzie na jaw to, co się pod wytresowanym gestem kryje.

Odbiorcy naszych komunikatów i nienaturalnej mowy ciała, są zazwyczaj ludźmi inteligentnymi, odbierają nasze przekazy poprzez swoje zmysły. I podświadomie wyczuwają naszą manipulację.

Sztuczne wywoływanie określonego zachowania i tworzenie z siebie kogoś, kim nie jesteśmy, na dłuższą metę nie powiedzie się. To jest sprzeczne z tym, kim w rzeczywistości jesteśmy. Nie da się na stałe wypracować postawy, która świadczy o naszej pewności siebie, jeśli w gruncie rzeczy tacy nie jesteśmy. Sztuczna praca nad mową ciała nie przyniesie takich efektów jak bycie naturalnym. Zamiast uczyć się sztucznych gestów, mimiki i zachowań lepiej popracować nad swoją oryginalnością. Naprawdę warto być szczerym, naturalnym i autentycznym, bo to się opłaca.

Porównaj sobie takie postacie jak np. nasz papież Jan Paweł II – swoją szczerością, prawdziwością i autentycznością, z których wynikała Jego charyzma, pociągał tłumy ludzi w różnym wieku, którzy darzyli Go wielką sympatią. W przeciwieństwie do polityków, którzy też potrafią przyciągnąć tłumy, bo pracują dla nich sztaby piarowców. Kiedy jednak wyborcy odkrywają ich prawdziwe oblicze, źle się to dla nich kończy.

Przyjdzie taki moment w życiu, że zmanipulowany, wyuczony i wytresowany umysł może się zapomnieć. A to, co czujesz w głębi serca jest prawdziwe. Nawet, jeśli jest głęboko ukryte, nigdy o tym nie zapomnisz. Wizerunek osoby mądrej, unikalnej jednostki, która kieruje się własnymi wartościami, a nie tym czego oczekują inni jest bardziej pożądany przez odbiorcę.

Jak w sposób autentyczny budować swoją markę?

Przede wszystkim należy odbudować swoją osobowość . Jeśli jest ona w Tobie przyćmiona problemami lub zniekształcona wielkim ego, wtedy nie zrobisz dobrego wrażenia na odbiorcy. Lepiej pokaż to, co masz w sobie najlepszego i nie przekłamuj tego. Najlepiej jeśli łączysz swoją pracę, swój sukces i markę z tym, co potrafisz najlepiej, co wypływa z twojego serca, a nie z samej potrzeby wzbogacenia się lub bycia kimś sławnym. Buduj swoją markę w zgodzie z tym, co najbardziej lubisz.

Najważniejszy jest profesjonalizm, zaangażowanie, pozytywne emocje i pasja, a wtedy wizerunek zbuduje się sam, spontanicznie.
Wtedy masz większą szansę na to, aby zrobić dobre wrażenie na innych. Twoja szczerość, oryginalność, zaangażowanie emocjonalne i idące za tym gesty, mimika, mowa ciała będą ze wszech miar spójne i przekonujące. Wtedy Twoje zachowanie będzie naturalne i zgodne z Twoim samopoczuciem. Będzie budziło zaufanie.

Pokaż, że jesteś jedyny, niepowtarzalny i możesz tworzyć w życiu jedyne, niepowtarzalne rzeczy, które swoją unikalnością zbudują Ci Twój autorytet. W ten sposób będziesz bardziej zauważalny, niż przybierając sztuczny wizerunek i upodabniając się do innych, kreując się na kogoś kim z natury nie jesteś. Czerp inspiracje od innych, ale ich nie naśladuj.
Mowa ciała po prostu wyraża Ciebie takiego jakim jesteś. Jeśli chcesz zmienić swoje gesty, to najpierw zmień siebie.

Osobowość to autentyczność, unikalność, a nie próba przypodobania się innym, podporządkowania się otoczeniu i próba zniszczenia swojej oryginalności przez naśladowanie innych, przybieranie cudzych wzorców, cudzych zachowań i nie swoich gestów

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!