Czy istnieje coś takiego jak stuprocentowo trafna decyzja? Czy często podejmujesz złe decyzje? Po jakimś czasie stwierdzasz, że gdybyś teraz mógł podjąć jeszcze raz, to zdecydowałbyś inaczej?

Ja pamiętam okres w swoim życiu, kiedy zastanawiałam się nad swoimi decyzjami bardzo długo, pytałam innych o zdanie, co oni by zrobili w mojej sytuacji. Wypisywałam sobie wszystkie za i przeciw. I niestety zawsze byłam ze swoich decyzji niezadowolona. Zawsze byłam niezadowolona ogólnie z siebie, a co za tym idzie, również ze swoich decyzji. I do tego jeszcze ciągle miałam do siebie pretensje o to, że gdybym wcześniej podjęła inna decyzję, to nie miałabym swoich problemów życiowych, nie ponosiłabym negatywnych konsekwencji tych decyzji. I nie odczuwałabym ciągle niezadowolenia ze swoje sytuacji życiowej. Bez względu na to, ile czasu i rozważań poświęciłam na podjęcie decyzji, zawsze miałam żal do siebie o to, że gdybym zrobiła coś innego kilka lat temu, to dziś byłabym szczęśliwa.

Niestety, ja po prostu za długo analizowałam, za bardzo kontrolowałam i zbyt mało ufałam sobie i swojej intuicji.

Teraz wiem jedno – uporządkowałam chaos swoich myśli i zrozumiałam, że słuszności moich decyzji nigdy nie wyliczę matematycznie… Niestety, nawet jeśli bardzo długo wyliczasz wszystkie za i przeciw, i zastanawiasz się nad jedną decyzją tygodniami, to i tak te decyzje nie będą prawidłowe. Twój umysł nigdy nie wyliczy i nie skontroluje tego, co czuje serce i co podpowiada Ci twoje wewnętrzne „ja”, pochodzące od Twojej wyższej inteligencji.

Wiem po sobie teraz, że wszystko się dzieje intuicyjnie, kiedy słucham głosu serca bardziej niż wyliczeń i zimnych analiz umysłu.

Umysł zawsze może się pomylić w swoich analizach, ponieważ te analizy i tak są uzależnione od nastroju i Twojego stanu emocjonalnego. Jednego dnia, kiedy jesteś pod wpływem złości spowodowanej np. tym, że wykorzystał Cię kolega lub koleżanka, wtedy analizy będą przebiegały inaczej i inną decyzję podejmiesz, niż podjąłbyś w momencie, kiedy usłyszysz  komplement albo propozycję wyjazdu na wakacje. I tak w głębi serca to Twoje emocje i Twoje serce decyduje. Bo jak mówi Aleksander Loyd „Tam, gdzie rozum i serce jest w konflikcie, tam serce zawsze zwycięża”.

Oczywiście bez przesady, bo i tak proces decyzyjny zawsze odbywa się w umyśle. To ostatecznie rozsądek, odpowiednie informacje i wiedza decydują, do momentu kiedy emocje nie zaburzą tego procesu. Czyli niezbędna jest równowaga logiki i intuicji.

Teraz, kiedy już wszystko w moim życiu toczy się w zgodzie z moimi oczekiwaniami, to i tak wiem, że nie ma czegoś takiego jak w 100% trafne decyzje. Takie życie byłoby zbyt nudne, gdybyśmy nie popełniali błędów, gdyby nigdy nie zdarzyło nam się podjąć złej decyzji.

Ponadto, gdybyśmy nigdy nie popełniali złych decyzji w wyniku pomyłek, to nie mielibyśmy możliwości uczenia się na własnych błędach i zdobywania doświadczenia. Perfekcyjne decyzje, to przewidywalne i nudne życie. Jeśli doświadczamy porażek spowodowanych błędnymi decyzjami, to tylko po to, aby doświadczać, wyciągać odpowiednie wnioski i na tych błędach się uczyć. Nauka poprzez doświadczanie przynosi najlepsze efekty.

No chyba, że te decyzje są ciągle takie same, ich skutki nie są zadowalające i ciągle je powielamy, nie wyciągając żadnych wniosków. To się nazywa niefrasobliwość, arogancja, niezdrowa duma i nie ma nic wspólnego z intuicją. Która ujawnia się dopiero wtedy, kiedy się tej arogancji pozbędziemy.

Czym należy kierować się przy podejmowaniu decyzji?

Powiem Ci, że mój dawny sposób postanawiania, oparty na ciągłych analizach i doradztwie moich znajomych nie sprawdził się. To był czas w moim życiu, kiedy byłam wiecznie niezadowolona.

A czym kieruję się obecnie i co sprawdza się w 100%?

Nigdy nie podejmuję decyzji w stanie zdenerwowania, złości, bo zawsze są one złe dla mnie i innych osób z mojego otoczenia. Czyli po prostu neutralizuję swoje emocje zanim podejmę decyzję.

Przed podjęciem decyzji pozbywam się presji, narzucania sobie czegoś, co muszę zrobić. Np. „Muszę schudnąć 5 kg w ciągu miesiąca”.

Nigdy nie słucham, co inni mi podpowiadają, ponieważ oni przepuszczają przez zupełnie inne filtry informacje, w oparciu o które mam podjąć decyzję.

Wsłuchuję się zawsze w swój wewnętrzny głos, który dochodzi do mnie z głębi moich uczuć, tych prawdziwych, od serca.

Kieruję się zawsze swoimi wartościami, bo jeśli zrobię coś wbrew nim, wtedy czuję dyskomfort psychiczny, nawet jeśli ta decyzja jest dobra dla mnie w innych sferach np. zawodowych, finansowych.

 

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!