Bożena GodlewskaJestem trenerem rozwoju osobistego. Pomagam innym osobom w kierowaniu własnym rozwojem, tak aby osiągać lepsze rezultaty, tworzyć swój osobisty sukces, cieszyć się życiem i podążać za marzeniami w zgodzie z tym co wypływa z potrzeby serca.

Skąd zainteresowania rozwojem osobistym? Z konieczności…. potem z pasji, aż wreszcie z chęci pomagania innym.

Kiedy 17 lat temu zawalił mi się świat, poziom mojej energii życiowej spadł do zera, nie miałam siły wstać z łóżka. W mojej głowie kłębiły się same czarne scenariusze dalszego życia. Nawet jedna pozytywna myśl nie miała szans na wykiełkowanie wśród gonitwy myśli związanych z obwinianiem siebie i swoich najbliższych. Czułam się bezwartościowa, bezużyteczna, bezradna. Stałam o krok nad przepaścią. I kiedy już postanowiłam dać ten przysłowiowy krok do przodu, usłyszałam jakiś wewnętrzny głos. „Zostań, przecież jesteś potrzebna swojemu dziecku. Dziecko które cierpi na nieuleczalną, genetyczną chorobę bez matki sobie nie poradzi”.

Wtedy zrozumiałam, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście…..wiedziałam, że potrzebuję odnaleźć jakąś drogę, która odbuduje moje poczucie własnej wartości, poczucie bezpieczeństwa oraz zaufanie do innych ludzi a to przywróci mi sens i radość życia. Zrozumiałam też, że dla mojego dziecka oprócz pieniędzy na leczenie ważna też jest miłość i troska. A to przecież mogę swojej córce zapewnić. Mogę pod warunkiem, że uporządkuję chaos jaki wówczas miałam w swojej głowie i w sercu..

Jednym słowem potrzebowałam uleczyć swoje emocje, co w konsekwencji spowodowało zmianę sposobu myślenia, zachowania, działania i podejmowania decyzji.

Od tej pory zaczęła się moja pogoń za własnym szczęściem, którym tak bardzo chciałam się podzielić ze swoją córką oraz moja przygoda z rozwojem osobistym.

Rozwój osobisty w praktyce.

Większość teorii w zderzeniu z moim życiem nie sprawdziło się.
Nie pomogło wsparcie psychologa, psychiatry i terapeuty.
Nie sprawdziła się też większość strategii, metod, technik stosowanych do wprowadzania życiowych zmian.

Tak doświadczałam i poszukiwałam przez kilkanaście lat.

Na początku niestety błądziłam. Nawet wydaje mi się, że rozpoczęłam wprowadzanie zmian do mojego życia od końca. Czyli od pracy na osiąganiem celów, zamiast najpierw usunąć to co mnie hamowało i ograniczało.

Aż wreszcie połączyłam kilka metod, które dokonują zamian na poziomie emocji, myśli i nawyków jednocześnie.
Dopiero wtedy a było to 4 lata temu, odzyskałam wolność emocjonalną. Uwolniłam się od stresu a po nerwicy nie ma już śladu. I chociaż choroba u mojej córki postępuje, to ja mam w sobie tyle spokoju i miłości, aby wystarczająco wspierać i troszczyć się o jej zdrowie i dobre samopoczucie.

Wyszłam z długów i odzyskałam stabilność finansową. Kiedy zmienił się mój sposób myślenia udało mi się pogodzić pracę i opieką nad córką tak, że pracuję w domu. Udzielam konsultacji przez Skype. W ten sposób zarabiam tyle ile potrzebuję do szczęścia.

Czy zmiany jakich dokonałam w swoim życiu można określić mianem sukcesu? Dla mnie tak…

Jednak nie dla każdego sukces oznacza to samo. Dla jednych to może być sława i popularność dla innych zarabianie milionowych kwot i życie w luksusach dla kogoś może to być pomaganie innym, dobre relacje z najbliższymi albo szczęśliwa rodzina. A może sukces to wszystko razem wzięte.

Moim sukcesem niewątpliwie jest to, że przestałam panikować, obwiniać, pozbyłam się lęków, stresu, że odzyskałam siłę, wiarę, nadzieję i stabilność finansową. Jednak najważniejsze dla mnie jest to, że moje relacje z najbliższymi mi osobami zmieniły się o 180 stopni. Uwolniłam się od ludzi, którzy wprowadzali destrukcję w moim życiu. Zostali tylko Ci, którzy są wobec mnie szczerzy, życzliwi, którym mogę zaufać. Nawiązując nowe kontakty nie trafiam już na ludzi zawistnych, zazdrosnych, konfliktowych. To wszystko zmieniło się dzięki temu, że sama pozbyłam się negatywnych wzorców przyciągających do mnie problemy i problemowych ludzi.

W osiąganiu dalszych sukcesów pomagają mi pewne uniwersalne prawa wszechświata, z których korzystam.

Jednym z nich jest to, że dobro zawsze zostaje odwzajemnione tak samo jak zło.

Kiedy uświadomiłam sobie kolejną prawo, życiowe…

które mówi o tym, iż projekcja naszego życia zaczyna się w naszym umyśle a więc w naszych decyzjach, wynikających ze sposobu myślenia oraz w naszych zachowaniach i działaniach. Jeśli wypracujemy swój idealny sposób podejmowania decyzji oparty na spokoju i na racjonalizmie ale jednocześnie na intuicji, to stworzą się zupełnie nowe sytuacje w naszym życiu, takie z których zawsze będziemy zadowoleni. Stworzymy w ten sposób zupełnie nową przyjazną dla nas i dla naszego otoczenia rzeczywistość.

W ten sposób stworzyłam swoje motto życiowe.

Wszystko czego potrzebujesz do tego by osiągnąć sukces i być szczęśliwym masz w sobie.
Możesz to dostrzec tylko wtedy, kiedy uwolnisz się od swoich ograniczeń.

Jeśli chcesz dostawać informacje na temat lepszej jakości życia
to zapisz się na mój newsletter




img_0034

„Po konsultacjach u Bożeny Godlewskiej w moim życiu zaszło wiele zmian na lepsze. Najważniejsze jest to, że pozbyłam się lęku prze pająkami i innymi owadami oraz poprawiły się moje stosunki z siostrą, zaczęłyśmy się bardzo dobrze dogadywać.Poza tym jestem bardziej skoncentrowana na swoich celach, poświęcam więcej czasu na pracę i naukę, zamiast na marnować go na Facebooku”.

Emilia Głuszczak

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!