Siła nawyków. Jak nad nimi panować? Jeśli powtórzymy tę samą czynność kilka, kilkanaście razy, mózg po jakimś czasie to automatyzuje, i tak powstaje nawyk.

Nawyki jest najtrudniej zmienić. Łatwiej jest zmienić swoją mentalność, przekonania, sposób myślenia, jeśli oczywiście zna się odpowiednie metody i sposoby wprowadzania tych zmian. O tym pisałam we wcześniejszych artykułach. Łatwiej też można dokonać zmian na poziomie emocjonalnym, czyli uwolnić się od destrukcyjnych emocji.

Natomiast najtrudniej zawsze jest dokonać zmiany nawyków. Niektóre działania, powielane automatycznie i głęboko utrwalone, nie są możliwe w ogóle do wyeliminowania. Jedno, co można zrobić, to wprowadzić i utrwalić nowe, takie, które nam lepiej służą.

Złe nawyki dezorganizują nasze życie, bo nie można ich świadomie kontrolować. Powodują, że tracimy dużo czasu i wykonujemy mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, do których się przyzwyczailiśmy, a które nam nie służą. Powodują, że nie wykorzystujemy swojego czasu skutecznie ani pożytecznie.

Taki nawyk jak zbyt częste oglądanie telewizji – dużo osób przyzwyczaiło się  do tego, że siada przed telewizorem i marnotrawi czas, przełączając z kanału na kanał, oglądając wszystko po kolei.  I tak codziennie jest to powielane. Takie przyzwyczajenie, które przekształciło się w nawyk. Tak samo jest kiedy siadamy do pracy przed komputerem – coś zawsze nas zainteresuje, mamy nawyk sprawdzania poczty, Facebooka i ten czas ucieka. Niektórzy mają lepsze nawyki, których nie muszą zmieniać, bo zaczynają od kilku godzin pracy nad najważniejszymi projektami, a potem spędzają określony czas na sprawdzanie poczty, potem na Facebooka. Ja jednak ten artykuł kieruję do osób, które nie panują nad złymi nawykami. Np. nawyk palenia papierosów. Tu jeszcze dodatkowo dochodzi uzależnienie od substancji, co staje się jeszcze trudniejsze do opanowania.

Złe nawyki wiążą się najczęściej ze złą organizacją pracy, ponieważ odciągają nas od rzeczy dla nas ważnych. Ja na przykład miałam problem, kiedy kilka lat temu musiałam z powodów osobistych zrezygnować z pracy. Postanowiłam, że będę dorabiała sobie jako freelancer w domu. Ale miałam straszny problem ze zorganizowaniem pracy w domu. Czas mi uciekał bardzo szybko, dzień mijał, a ja tylko ok. 4 godzin poświęcałam na taką rzeczywistą prace i naukę. Bo musiałam się najpierw nauczyć copywritingu, żeby na tym zarabiać jako freelancer. Bardzo długo zastanawiałam się, co mogę zmienić, by lepiej się zorganizować i więcej czasu poświęcać na prace. To, że siedziałam 8 godzin przed komputerem, wcale nie oznaczało, że to był czas wykorzystany pożytecznie na pracę. Zaczęłam się zastanawiać, jakie nawyki mam zmienić, aby ten czas zorganizować sobie lepiej. Zmieniając tylko jeden nawyk zyskałam ok. 2 godzin czasu codziennie. Co to było? Obok krzesła, na którym siedziałam przy komputerze podczas pracy, miałam postawiony fotel. Za każdym razem kiedy piłam herbatę lub podczas każdej innej przerwy od komputera spędzałam czas na tym fotelu. I wymyślałam sobie dużo, rozmawiałam z córką, po wypiciu herbaty czy kawy jeszcze gdzieś dzwoniłam – do znajomych, do koleżanek.

Kiedy wyniosłam ten fotel do innego pokoju i przerwy na picie herbaty miałam przy stanowisku pracy okazało się, że zyskałam 2 godziny czasu dziennie. Zmieniając tylko jeden nawyk związany z odpoczywaniem w trakcie pracy w wygodnym fotelu, który powodował, że  te przerwy przedłużały się z 5 minut do pól godziny i tak pięć razy dziennie.

Siła nawyków, co jeszcze nam utrudnia?

Złe nawyki przeszkadzają nam w tym, że nie możemy przestawić się na zdrowe jedzenie czy też nie możemy wprowadzić w życie systematycznych codziennych ćwiczeń i dbania o kondycję fizyczną. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, ile rzeczy robimy na autopilocie i jakie są sposoby wprowadzania nowych nawyków, które nam sprzyjają, w miejsce starych, które nam przeszkadzają w życiu, to polecam Ci książkę Charlesa Duhigga Siła Nawyków.

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!