Wiara – kiedy wpisałam to słowo w wyszukiwarkę Google, pojawiły mi się różnego rodzaju portale katolickie, chrześcijańskie, religijne. Wiara przede wszystkim kojarzy się z religią, z Kościołem, z jakimś wyznaniem. W zależności od tego, kto jaką religię wyznaje, to wiara oznacza dla niego istnienie Boga przez pryzmat tego wyznania.

Chcę zwrócić uwagę na szerszy aspekt wiary. Wiara w Boga, wiara w siebie i swoje możliwości, w miliony różnych informacji jakie do nas docierają.

Wiara często nas bardzo ogranicza, ponieważ nic w życiu nie jesteś w stanie osiągnąć ponad to, w co jesteś w stanie uwierzyć.

Jeśli wierzysz , że jakaś metoda leczenia nie działa, to nawet tej metody nie wypróbujesz. Jeśli są jakieś badania naukowe, wokół których nie ma szumu medialnego i nie są na szeroką skalę popularyzowane, nie są finansowane przez grupy wpływu, to większość osób w takie badania nie uwierzy i nawet nie sprawdzi czy są one prawdziwe. Nawet jeśli nie wymaga to nakładu czasu, zaangażowania i pieniędzy, bo wystarczy sprawdzić na sobie, czy to działa. Wiele badań naukowych, wiele informacji musimy przyjąć na wiarę bez względu na to, czy są prawdziwe czy fałszywe, bo nie mamy możliwości sprawdzenia, zbadania. Jeśli nie uwierzysz w działanie jakiegoś leku, to on prawdopodobnie na Ciebie nie zadziała. To jest efekt placebo.

Wiara to Twój bardzo silny sprzymierzeniec. Jest takie powiedzenie „Wiara czyni cuda”. Kiedy Pan Jezus uzdrawiał chorych, zawsze mówił „Uwierz”. Ci, co nie uwierzyli, nie zostali uzdrowieni. Wiara może być też Twoim wrogiem, jeśli wierzysz w złe rzeczy.

Nawiązując do tego co mówił Napoleon Hill „W cokolwiek jesteś w stanie uwierzyć, jesteś też w stanie to osiągnąć” podam Ci taki przykład. Jeśli nie uwierzysz w to, że możesz zostać wielkim kompozytorem, to niestety, nawet jeśli posiadasz talent, to nim nie zostaniesz. Ograniczenia związane z własną wiarą powodują, że wielu ważnych rzeczy nie udaje nam się osiągnąć w życiu.

A więc jeśli masz ograniczony umysł i na wstępie odrzucasz nowe prawdy, nowe badania, trzymasz się uparcie starych, to może się tak zdarzyć, że coś stracisz.  Wiara to przede wszystkim otwarty umysł. Ludzie często są w rozterce między wiarą a nauką. Wiara mówi im, że modlitwa może przywrócić zdrowie, a nauka mówi, że to zabobony.

Łatwo można zauważyć hipokryzję lekarzy, którzy w gabinecie wyśmiewają się z wiary, z modlitwy, a potem w niedziele idą do Kościoła, do Komunii Św., płacą za msze za swoich zmarłych rodziców. I  jeśli sami wierzą, modlą się, to jest dobrze. Jeśli modlą się za swoich bliskich zmarłych to znaczy, że wierzą w modlitwę i w istoty duchowe. A jeśli pacjent, który przychodzi do gabinetu i mówi, że modli się o swoje zdrowie, to są zabobony. Piszę o tym, bo znam takie sytuacje z własnej obserwacji.

Nasza wiara to coś więcej niż intelektualny wybór między prawdą a fałszem, między nauką a duchowością.

Wiara jest instynktowna, oparta na intuicji, na potrzebach głębszych, wywodzących się z serca, a nie z rozumu.

Bo to są czyste, płynące prosto od Boga znaki i podpowiedzi, niczym nie zmącone, nie zakłócone przez innych ludzi. To Twój bezpośredni kontakt z Bogiem, bez sugestii osób trzecich, bez względu kim oni są, czy to są autorytety naukowe czy religijne.

Twoja wiara w siebie i w Boga daje Ci siłę i prowadzi Cię najlepiej poprzez życie. Wiara to niczym nie zakłócone wybory, nawet jeśli nie są one zgodne z tym, co mówią nam inni, mądrzejsi od nas ludzie. Nie ma ludzi mądrzejszych i głupszych jeśli chodzi o wiarę. Uwierzyć każdy może w co chce i nikt mu tego nie może narzucać. Bo intelektualista, który ukończył kilka fakultetów nie jest mądrzejszy od zwykłego człowieka w sprawach życiowych, zwykłej mądrości życiowej. A tę mądrość czerpiemy z wiary w siłę wyższą, ale nie siłę drugiego człowieka tylko siłę Stwórcy.

Wiara daje przede wszystkim moc, siłę, pozytywną energię prowadzi nas na tę jaśniejszą stronę mocy, prowadzi nas do światła i chroni przed złem, przed upadkiem.

Udostępnij ten wpis

Share this post with your friends!